Barbara Markiewicz i Beata Szymańska

"Od mistycyzmu do symbolizmu (Jakub Boehme i Emanuel Swedenborg)" Wrocław 1985 

Streszczenie wybranych zagadnień:

1.Teozofia Boehmego. Teozofia (mądrość boża) Boehmego oznacza rozważania oparte na bezpośrednim poznaniu Boga. Poprzez taką teozofię można uzyskać wgląd w kosmozofię stanowiącą poznanie świata i natury. Następnym elementem jej filozoficznej struktury była antropozofia, a więc poznanie człowieka. Przy tym było ono u niego możliwe jedynie jako rozumienie Crystusa (Chrystozofia). W tej konstrukcji pełniła ona rolę filozofii praktycznej, jej celem było doprowazenie do ponownego narodzenia człowieka. Tak więc teozofia Jakuba Boehmego stanowiła jedność kosmozofii, antropozofii i chrystozofii.

2.Dalektyka Boehmego. Dialektyka od Zenona z Elei, oznaczała w filozofii dociekanie prawdy na drodze zestawienia i wydobywania sprzeczności. W filozofii greckiej rozwinęły się różne jej formy i przenikły do filozofii średniowiecznej. W panteistycznej wizji Eriugeny otrzymała ona kształt zasady bytu (rozwój bytu poprzez wewnętrzną negację). U Boehmego stała się się ona polaryzacją i jednością przeciwieństw. Kiedyś zauważył on, że w ciemnym starym naczyniu, prostackim kuflu pomieścić się może całe słońce. I odkrył wtedy, że wszystko na świecie ujawnić się może w swoim przeciwieństwie: światło w ciemności, dobro w złym, tak w nie. Bóg zatem w świecie swojej miłości i gniewu. Wszelki byt uBoehmego nie tylko składa się z przeciwieństw ale i przeciwieństwom zawdzięcza swoje istnienie. Wiek wcześniej podobnego odkrycia dokonał Mikołaj z Kuzy (1401 - 1464) uznając, że absolut boski zawiera się we wszystkim i wszystko sobą ogarnia - nazwał to "coincidentiaoppoisitorum" czyli jedność przeciwieństw.

3.Potrójność. Potrójność określa filozofię Boehmego. Wywodzi się ona ze chrześcijańskiego średniowiecza, kabały (triada powietrze - ogień - materia) i alchemii Paracelsusa (sól - siarka - rtęć). Boehme jest twórcą nauki o trzech zasadach, za podstawę których ustanowił wieczną wolę. W pierwszej zasadzie pulsuje gniew Boży ogień trwogi" - Angst - Feuer" co można porównać do hipotetycznej czystej energii dążącej do materializacji. W drugiej zasadzie Ojciec rodzi Syna, dynamika pierwotnego ognia przemienia się w świat światłości i miłości, jednak bez obiektywizacji, czy wcielania. Dopiero w trzeciej zasadzie zostaje wypowiedziane słowo boże "niech się stanie" i to co niepojęciowe osiąga swoją pojęciową formę. To co pierwotnie powstaje z bożego gniewu (Ojciec) dopełnia się w miłości (Syn) a swój kształt zyskuje w zasadzie trzeciej (Słowo - logos). Tak zaczyna się proces samoobjawienia "Deusabsconditus" - Bóg ukryty staje się "Deusrelevatus" - Bogiem odkrytym. Te trzy zasady stanowią podstawę wszelkiego stworzenia "każda rzecz w tym świecie jest na obraz tej potrójności stwarzania".

4.Misterium Magnum. Prawdziwym misterium magnum jest świat którym zajmuje się kosmozofia. "Świat jest jednym wielkim cudem" -ukryty Bóg odsłania się i ujawnia, kieruje się do człowieka i sam staje się człowiekiem. Człowiek, tak samo jak i niecielesne stworzenia - aniołowie jest zdolnością poznawczą Boga. Dlatego może poznać akt stworzenia , a w nim samego stwórcę. Człowiek jako mikrokosmos jest odbiciem i zarazem częścią makrokosmosu. Przez grzech pierworodny zakłócony został ten pierwotny obraz i teraz człowiek musi dążyć do jego przywrócenia. Drogą do utraconej doskonałości jest wiedza, poznanie. Poprzez upadek Lucyfera została zakłócona cała harmonia sił natury i ziemia nie może powrócić do swego rajskiego stanu. Przez czyn Lucyfera skażone zostało również źródło ducha. Do jego cierpienia wciągnięty został cały kosmos, przy czym ani tej tragedii, ani tego cierpienia nie można mierzyć ludzkimi moralnymi miernikami. Wyprzedzają one bowiem samą moralność, gdyż wydarzenie to miało miejsce przed grzechem pierworodnym, z którego wywodzi się ludzkie pojęcie zła i samo stało się dopiero jego warunkiem. Była to raczej kosmiczna katastrofa, zaciemniająca rajską ziemię " w dom śmierci"

5.Koncepcja człowieka. Antropozofia Boehmego jest spotkaniem jego kosmozofii i teozofii. Jej centralnym punktem jest koncepcja androgyna. Mit androgyna pojawia się w kulturze filozoficznej bardzo wcześnie. Obecny jest w kabale, jego aspekty filozoficzne rozważał Platon w Uczcie. Człowiek jako postać widzialnego i niewidzialnego świata, jako "ekstrakt wszystkich trzech zasad boskiej istoty" sam przechodzi różne procesy rozwoju. Jako "imago dei" jest źródłem ciemności i światła, źródłem tego świata. Zawierając w sobie trzy jego elementy, sam już niejako stanowi element czwarty. Z tego elementu w wyniku rozbicia jego jedności wyodrębnił się element żeński - Ewa. Pragnienie powrotu do doskonałej pełni, to właśnie podstawa ludzkiego działania wieczna jego tęsknota. W celu jej spełnienia zwraca się człowiek do Chrystusa. Celem Boehmego było, aby poprzez swoje pisma pomóc ludziom poszukującym tej drogi. 
6.Słowo a język. Boehme bardzo specyficznie wierzył w to że "słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami". Z tego wspólnego zamieszkiwania wywodzić się musi nasza o nim wiedza., żyjemy przecież z nim i w nim. Boehme buduje most między pismem i duchem, między pismem i rzeczywistością. Czytanie to nie tylko odbiór jakiegoś dzieła. Bo i samo dzieło jest niezwykłe. Słowo Boże odciska się na tym co stworzone - powstaje sygnatura - znak boży. Jego odczytanie pozwala nam dotrzeć do samego twórcy, można to zrobić badając strukturę tych znaków. Jeśli dostrzega się te sygnatury, kosmos nie jest milczący i obcy, są one bowiem: "zbiornikiem ducha, w których on spoczywa; gdyż sygnatura znajduje się w esencji i jest równocześnie dźwiękiem, który wtedy pozostaje milczący, gdy jest niemu i niezrozumiały. Gdy się jednak w niego uderzy (wolą i duchem), to zrozumie się kształt, w którego i przygotowaniu mieści się owa sygnatura i jaki głos ją za sobą pociąga. Tak więc również oznaczenie natury jest w swym kształcie niemą istotą" (De signatura rerum) jeśli się w nią uderzy dźwięczy zgodnie ze swą istotą. "przyroda nadała każdej rzeczy jej własny język zgodny z jej esencją i kształtem. Każda rzecz ma swoje własne usta ku objawieniu. I to jest mowa natury, w której każda rzecz zgodnie ze swymi właściwościami się wypowiada i zawsze sama siebie objawia" (De signatura rerum przedmowa)