Prof. Józef Kosian

kierownik Zakładu Filozofii Człowieka Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego 
Opracowanie czterech zagadnień teozofii boehmowskiej na podstawie książki profesora "Mistyka śląska. Mistrzowie duchowości śląskiej: Jakub Boehme, Anioł Ślązak i Daniel Czepko," Wrocław 2001: 

JAKOŚCIOWANIE - QUALIERUNG 

Boehme na tle myśli Europejskiej zrobił gigantyczny krok do przodu i doszedł do niesamowitego wyniku. Objął on bowiem swoją kategorią Qualierung - zmian jakościowych nie tylko byt ale i samego Boga. Bóg stał się elementem wiecznego stawania się i procesu wiecznych narodzin. Wobec żywego procesu wszelka wiedza pojęciowa okazuje się zupełnie bezużyteczna. Na Byt składa się byt i nicość w nieustającej sprzeczności która czyni stawanie się. Realizm Boehmego odrzuca każdą postać dualizmu: czasu i wieczności - wieczność objawia się, czyli niejako staje się w czasie. Nie tyle poznajemy, co doznajemy żywego działania tajemniczych sił poprzez podwójny rodzaj doświadczenia wewnętrznego i zewnętrznego. Wiara w Objawienie pozwala przyjąć, że wszystko się rodzi, umiera i odradza czy zmartwychwstaje. Stworzenie oznacza zatem proces wiecznych narodzin. Kategoria Qualierung jest wynikiem "genialnego błędu" popełnionego we wczesnej twórczości Boehmego. Błędnie kojarzył on łacińskie qualitas z niemieckim Qual - męka i Quelle - źródło. W rezultacie otrzymał kategorię o żywej dynamicznej treści. Chodzi w niej o to by myśleć o Bogu czy bycie w kategoriach żywych jakości, a nie w kategoriach nic nie wyjaśniających. 
WIECZNE NARODZINY 
Relacja bóg -człowiek zostaje pod wpływem obłędu historycznego zamieniona w statyczną relację podmiotowo - przedmiotową. Boehme przeciwstawia jej koncepcję żywej i otwartej relacji dwóch warunkujących się postaci Boga i człowieka, które wobec siebie przemiennie pełnią funkcje podmiotowe i przedmiotowe tworząc w ten sposób żywą jedność. Jedność jako żywy proces pozwala nam pojąć, choć nie zrozumieć największą z tajemnic - tajemnicę wiecznych narodzin. Bóg w procesie wiecznych narodzin staje się synonimem żywej dialektycznej jedności bytu i niebytu. Znika u Boehmego dualistyczne rozbicie na dobro i zło, wieczność i czas, a przede wszystkim Boga i człowieka. Byt i niebyt razem warunkują proces stawania się, a dynamika wzajemnej relacji bytu i niebytu stanowi właściwy problem filozofii. Niebyt pożąda, odczuwa głód bytu. "Das Nichts verlangt nach Etwas". To właśnie niebyt w nas sprawia, że odczuwamy pożądanie głód, cierpienie czy niepokój. Odczuwana przez nas tęsknota czy nadzieje pozwalają nam poznać brzemienność bytu w nowy byt. 
OBŁĘD HISTORYCZNY

Boehme przeciwstawia się wszelkiego rodzaju formom dualistycznego czy pluralistycznego rozpoznania rzeczywistości, która jest dla niego żywą jednością. Dlatego też jedynym rozwiązaniem może być w jego rozumieniu monizm filozoficzny, który złudzenie lub pozory wielości tłumaczy ograniczonymi możliwościami poznawczymi, a przede wszystkim jednostronnym koncentrowaniu się na poznaniu zewnętrznym, na obserwacji. Wynika to w głównej mierze stąd że polegamy naiwnie na tym, co przedstawiają nam nasze ułomne zmysły. To naiwne zaufanie do tzw. faktów jest związane z ograniczeniem się do tego co jawi się przed naszym okiem zewnętrznym. To ten sposób poznania w połączeniu z pamięcią, z istoty swej ślepą wobec rzeczywistości, prowadzi do obłędu historycznego. Skupiając się wyłącznie na śladach aktywności zatrzymanych bądź w pamięci pojedynczych podmiotów poznających, bądź w pamięci ludzkości, w postaci pisma i pomników kultury, nie pojmujemy już żywego procesu stawania się.Obłęd historyczny doprowadził do tego, że rzeczywistość jawi się ludziom jako statyczny skostniały w swej gotowej postaci stan. Świat zaś jawi się jako coś co po prostu jest, czyli czymś w naszym odczuciu w istocie zaistniałym w sposób absolutny. Ograniczając się do optyki pozornej obiektywności człowiek zapomina z reguły o tym że uczestniczy w nie dającym się zatrzymać żywym procesie wiecznych narodzin.

OKO ZEWNĘTRZNE

Myśląc o samym sobie jako absolutnej tożsamości człowiek popada w największy grzech samolubstwa, egoizmu. Owej iluzji samoświadomości towarzyszy także pozorna statyczność języka, zdominowana przez orientację historyczną, co utrudnia nam zrozumienie, że uczestniczymy w procesie narodzin tego co nowe. Swoista izolacja oka zewnętrznego jest powodem ludzkiej ślepoty. Oko zewnętrzne powoduje jednostronność rozumu, który dotknięty obsesją stałości popada w iluzję oczywistości, dlatego też nie należy brać wiedzy za mądrość, tak samo jak nie należy utożsamiać posiadania informacji z rozumieniem.

OKO WEWNĘTRZNE